You are here
Home > Parent Category I > Child Category I > „ULTRA tanie zdjęcia makro” – krótka lekcja foto nr 6

„ULTRA tanie zdjęcia makro” – krótka lekcja foto nr 6

W tym artykule pokażę Wam, jak stworzyć kadry przyrodnicze za pomocą wyjątkowo taniego sprzętu. Czy warto kupować takie tanie aparaty? Tylko jeśli nie chcesz wydawać pieniędzy na drogi sprzęt do makrofotografii i jedynie spróbować, czy ten rodzaj fotografii Ciebie kręci. Pomimo tego, że zdjęcia, które widzicie, są całkiem dobrej jakości, to wybrałem je z setki innych,   zepsutych z powodu:

– powolnego, wielokrotnego ustawianie ostrości

– niedokładnego śledzenia ostrości nawet przy drobnych ruchach na wietrze- niedokładnego autofocusa, który szczególnie przy drobnych obiektach rzadko trafia w punkt

– otrzymania poruszonych zdjęć, które powstały w sytuacji, kiedy nie mogłem zastosować wyższej czułości ISO  – szybkiego zużycia baterii.

Poniżej przestawiam wam kilka przykładów zdjęć wykonanych bardzo tanimi aparatami kompaktowymi w połączeniu z nasadkami makro lub obiektywami, które przystawiałem do soczewki aparatu, aby uzyskać odpowiednie powiększenie. . Efekt jest naprawdę dobry, jednak pamiętajcie, że są to fotki już po obróbce, po usunięciu wyjątkowo mocnej barwnej poświaty, po lokalnym wzmocnieniu barwy, odszumieniu, lekkim rozmyciu tła i końcowym ostrzeniu. Podane ceny są ze stycznia 2020 r.

Szarańczak sfotografowany zestawem Minolta Dimage Z10 (cena około 40-50 złotych) z Raynoxem DCR – 250 (cena około 250 zł za nowy, 150 zł za używany).

Mucha sfotografowana zestawem Kodak Easyshare M530 (cena 90-100 zł) z obiektywem projektorowym Krytar 85 f/2.8 (cena 40-70 zł).

Zdjęcie wykonane zestawem Olympus C300 Zoom (cena 50-70 zł) z obiektywem projektorowym Krytar 85 f/2.8 (cena 40-70 zł).

Zdjęcie wykonane zestawem Nikon Coolpix S220 (cena 50-80 zł) z obiektywem projektorowym Krytar 85 f/2.8 (cena 40-70 zł).

Najlepszym z powyższych 4 aparatów kompaktowych była Minolta Z10 z szybkim autofokusem i dobrym oddaniem szczegółów. Pamiętajmy jednak, że użytkując stare kompakty musimy liczyć się z wieloma nieudanymi kadrami oraz fotografowaniem na najniższej wartości ISO. Podniesienie czułości do ISO 200 generuje często już tak duże szumy, że szum cyfrowy przeważa nad szczegółami na zdjęciach.

Zdecydowanie najgorszym był Olympus C300 Zoom; kompakt starszej generacji, którym trudno było złapać ostrość na główny obiekt, na wyświetlaczu niewiele widać, a baterie wyczerpują się naprawdę szybko.

Rozpoczynanie przygody ze zdjęciami makro bardzo  tanim sprzętem to dobre rozwiązanie na początek. Jeśli zdjęcia makro przypadną nam do gustu warto kupić droższy współczesny kompakt, ponieważ ilość popsutych kadrów ze starych aparatów może być delikatnie powiedziawszy frustrująca.

Jeśli zdjęcia tego typu to nie nasza bajka, to Raynoxa DCR-250 nadal możemy sprzedać za 70% jego ceny wyjściowej, a tani kompakt zostawić na pamiątkę.

Do zobaczenia na lekcji nr 7

Szymon Wójcik

Zapraszam jak zwykle również na moje inne media i strony:

Mój Instagram

Kursy i warsztaty fotografii www.kreatywne-foto-warsztaty.pl

www.simonwojcikphotography.com

www.szymonwojcikfoto.eu

Mój profil na portalu 500px.com

Dodaj komentarz

Top